Proces budowania zespołu
Szkolenie team building to nie zestaw losowo dobranych gier integracyjnych. By było skuteczne, musi mieć określony porządek i logikę.
Na polskim rynku można spotkać ofertę szkoleń integracyjnych zrobionych na zasadzie "trochę paintballa, trochę wspinaczki, spacer po lesie i pieczenie dzika". Jako zabawy rekreacyjne sprawdzają się nieźle, jako szkolenia - rzadko przynoszą trwały rezultat. Co ciekawe - nie są specjalnie tańsze od profesjonalnych szkoleń.
Proces, jaki powinni przechodzić uczestnicy szkolenia integracyjnego, kolejność ćwiczeń i gier dobrze opisuje Model Budowania Zespołu Training Partners. W zależności od doboru konkretnych ćwiczeń i gier, poziomu zaawansowania dyskusji ewaluacyjnych i poruszanej tematyki, można go stosować do różnych sytuacji szkoleniowych. Najczęstsze to: budowanie nowego zespołu, przygotowanie go do zmian, łączenie dwóch zespołów, rozwój konkretnej umiejętności - np. komunikacji - czy likwidowania konfliktów.
Tutaj omówimy jedynie podstawową wersję Modelu Budowania Zespołu Training Partners (patrz tabelka).
| Etap budowy zespołu | Płaszczyzna rezultatów | Płaszczyzna relacji międzyludzkich |
| Zespół a grupa |
|
|
| Moje miejsce w zespole | Ćwiczenia rozwijające zdolność:
|
Ćwiczenia rozwijające:
|
| Wspólne działanie | Ćwiczenia
|
Ćwiczenia rozwijające:
|
Zespół a grupa
Pierwszym etapem szkolenia jest pokazanie różnic między pracą zespołową a pracą grupową. Ten etap nazywany jest też często fazą inspirowania. Bywa, że trzeba prowadzić ją na podstawowym poziomie: bo uczestnicy w ogóle nie wierzą, że pracując zespołowo, osiągną więcej. Preferują pracę indywidualną, choć zadania, które wykonują na co dzień, wymagają współpracy. Zdarza się też, że wiedzą jak skuteczna jest gra zespołowa, ale nie chcą tak grać. Bo są skonfliktowani, bo nie potrafią wypracować wspólnego stylu komunikowania się, norm zespołowych. W takich sytuacjach opracowanie dla nich ćwiczeń, których nie da się dobrze wykonać bez efektywnej współpracy, zmusza do przemyśleń. Jak to - nie udało się nam, a przecież wyglądało to tak prosto? Co się stało? Na te pytania uczestnicy muszą sobie odpowiedzieć sami w dyskusji, która następuje po ćwiczeniach. Trener nie odpowiada - zadaje jednie właściwe pytania, moderuje dyskusję. W zespołach, które chcą współpracować i nie trzeba ich do tego motywować, ten etap pobudza do dyskusji nad konkretnymi aspektami pracy zespołowej: atmosfera w drużynie, role lidera, podział zadań, komunikacja czy planowanie. Dzięki obserwacji własnego zachowania i jego analizie po wykonaniu ćwiczenia uczestnicy wiedzą, na czym skupić się najbardziej w dalszej części szkolenia.
Płaszczyzny relacji i rezultatów
Rozwój zespołu powinien odbywać się jednocześnie na dwóch płaszczyznach: relacji międzyludzkich i zdolności osiągania rezultatów. Pierwszy element mówi o tym, jak się pracuje w zespole, jaki panuje w nim klimat i atmosfera. Wpływa na motywację, zaangażowanie i jakość pracy. Drugi element związany jest bezpośrednio ze zdolnością realizacji celów, jakie stawia się przed zespołem i poszczególnymi jego członkami
Skupienie się podczas szkolenia tylko na relacjach może doprowadzić do sytuacji, że co prawda wszyscy będą się lubić i ufać sobie, ale zespół nie przyniesie firmie żadnych wymiernych korzyści finansowych, będzie tylko generował koszty swojego istnienia.
Skupienie się jednak wyłącznie na rezultatach i korzyściach dla firmy jest myśleniem bez perspektywy. Na krótką metę zespół będzie zbitką zadaniowców, którzy szybko i sprawnie robią to, co do nich należy. Ale nie przepadają za sobą ani za pracą - wykonują tylko swoją robotę, bo muszą, bo im za to płacą. Zespół zadaniowców szybko się jednak wypala, traci zapał, nie potrafi też sprawnie przetrwać zawirowań i kryzysów: dołka finansowego, zmian wewnątrz zespołu itp. Brak mu bowiem wewnętrznej motywacji.
Nie da się zaprojektować ćwiczeń które skupiają się tylko na rezultatach lub tylko na relacjach. Zresztą było to bez sensu - potencjał zespołu w obu tych obszarach powinien wzrastać równomiernie. Dlatego w kolejnych etapach szkolenia zajmować się będziemy i jednym i drugim.
Moje miejsce w zespole
Ta część szkolenia pozwala każdemu uczestnikowi na określenie swojej roli w zespole. Zadania są tak zaprojektowane, by każdy mógł zastanowić się, czy bardziej odpowiada mu praca związana z generowaniem pomysłów czy ich wykonywaniem, budowanie dobrej atmosfery w zespole czy planowanie konkretnych rozwiązań, przewodzenie czy podążanie za innymi. Oczywiście role zespołowe zmieniają się w rożnych momentach i sytuacjach. Ćwiczenia wykonywane w tej fazie nie mają dawać gotowych wskazówek i jednoznacznych odpowiedzi. Pozwolą jednak uczestnikom zaobserwować, jak się zachowują na różnych pozycjach i które role najbardziej im odpowiadają. Jednocześnie z określaniem swojej pozycji, uczestnicy zastanawiają się, jak powinni postępować wobec innych członków zespołu, by i oni mogli efektywnie pracować. Uczą się więc wzajemnej tolerancji i akceptacji.
Ta część szkolenia powinna być przeprowadzona w sposób budujący wzajemne zaufanie członków zespołu (to bardzo ważny element we wczesnej fazie rozwoju drużyny). Można to osiągnąć projektując gry i zabawy tak, by jeden uczestnik zależał w nich od pozostałych i musiał im zaufać, by osiągnąć swój indywidualny cel. Ćwiczenia powinny też rozwijać konkretne umiejętności związane z pracą zespołową: zdolność komunikowania się, planowania i podziału zadań.
Wspólne działanie
Kiedy każdy z uczestników ma już bogate przemyślenia związane ze swoją rolą w zespole, rozwinął pewien poziom zaufania do innych i jest świadom umiejętności, jakie musi mieć by pracować zespołowo, można pójść dalej.
Zespół znajduje się teraz na etapie "chcemy, wiemy, ale jeszcze nie umiemy". Ma motywację do pracy zespołowej. Ma świadomość, jak powinien dobrze współpracować, jaka jest pozycja każdego z członków zespołu, jakimi zasadami należy się kierować by osiągać wysokie rezultaty. Wciąż jednak wszystkie te umiejętności nie są przećwiczone, członkowie zespołu nie "dotarli się" jeszcze. Pracują więc poprawnie, ale jeszcze nie sprawnie. Jak drużyna piłkarzy, z których każdy jest dobry, ale razem nie rozegrali jeszcze żadnego meczu i nie mają przećwiczonych wspólnych odruchów, norm i zasad.
W tej fazie ćwiczenia powinny więc skupiać się na wypracowaniu synergii współpracy, wzajemnym dograniu się. Dodatkowo, na tym etapie rozwoju zespołu można już zastanawiać się, jak będzie on sobie radził w sytuacjach trudnych, kryzysowych, nieprzewidzianych. Ten element nie występuje w każdym szkoleniu (czasem jest to osobny temat - zarządzanie zmianą) ale może być przydatny.
Ponieważ szkolenie zbliża się już do końca, coraz częstsze i silniejsze powinny być odwołania trenera do rzeczywistej pracy i zadań zespołu. Dyskusja o tym, w jaki sposób wnioski ze wspinaczki czy zabaw przeniesione zostaną do realnego życia.
Ostatnim etapem szkolenia jest stworzenie zbioru zasad i norm postępowania, jaki wyniosą uczestnicy ze szkolenia. Dobrze, jeśli będzie to zbiór, pod którym każdy może się podpisać (akceptuje go) i który został na papierze, nie tylko w głowie. Wtedy po szkoleniu można się będzie do niego odwoływać. Taki zbiór zasad mówić ma o wzajemnych relacjach w drużynie, zachowaniach tolerowanych i nietolerowanych, prawach i obowiązkach. A ponieważ każdy członek zespołu uczestniczył w jego powstawaniu i dobrowolnie złożył pod nim swój podpis - będzie miał motywację, by do zapisanych reguł się stosować. To w naturalny sposób poprawia efektywność szkolenia
Rafał Szczepanik
Jest jednym z założycieli firmy szkoleniowej Training Partners. Specjalizuje się w prowadzeniu treningów w formie outdoor i gier symulacyjnych. W roku 2004 został uznany za jednego z czterech najlepszych polskich trenerów w kategorii "gry symulacyjne" (ranking firm szkoleniowych magazynu Profit i KPMG).
Jest prezesem Polskiego Stowarzyszenia Trenerów Outdoor i członkiem brytyjskiego Institute for Outdoor Learning. Napisał pierwszą polską książkę poświęconą organizacji szkoleń outdoor i wyjazdów integracyjnych dla firm ("Budowanie zespołu").
Prywatnie alpinista, podróżnik, instruktor wspinaczki. Jeden z pięciu Polaków, którzy zdobyli na nartach oba bieguny.
| « poprzednia | następna » |
|---|


